• Leczo z ogórków – jedyne słuszne

    Dawno temu, kiedy byłyśmy małe, nie było cukinii, dyni i kabaczków. A może i były, ale nie na wsi. Uprawiało się wtedy ogórki, ziemniaki, kapustę, koper, pietruszkę, marchewkę,  buraczki, sałatę – podstawowe, sprawdzone od lat warzywa. I dlatego właśnie nasza babcia robiła leczo z ogórków , bo żadne kabaczki się jej nie śniły nawet

    Czytaj dalej
  • Domowa lemoniada z zielonych ogórków. Ha! Zdziwieni?

    Bo z jakich, na Boga? Chyba nie z kiszonych;) Wróciliśmy szczęśliwie z Eiger Ultra Trail, a tu upały. W takie dni u nas zazwyczaj rządzi domowa lemoniada, najczęściej ta właśnie. I fajny to pomysł, bo mi się zdarza, niestety, zapominać o nawadnianiu, co kończy się czasami bólem głowy. Nie kojarzyłam tych faktów, dopóki Anita nie dała mi do poczytania jednej ze swoich mądrych (i nieco przerażających) książek

    Czytaj dalej
  • Lody mango. Smak słońca

    Lubicie lody? A lody mango – sorbetowe, soczyste, eksplodujące smakiem? Ja lubię. Mimo, że moimi faworytami są chyba raczej lody kremowe a sorbety zawsze były gdzieś daleko w tyle, to te lody mango mają szansę zmienić sytuację. Czy na sali jest w ogóle ktoś, kto nie lubi lodów?

    Czytaj dalej
  • Bardzo zielona zupa z zielonych ogórków

    Dziś zupa z zielonych ogórków – wymyślona przez Anitę, wielką entuzjastkę jedzenia sezonowo (oprócz natki, natkę wciąga przez cały rok;)).  Zelektryzowana obecnością prawdziwych ogórków gruntowych wyciągnęła z zanadrza ten przepis i zarządziła podzielenie się z ludzkością – nie bacząc na moje protesty, że zdjęcie nie teges

    Czytaj dalej
  • Galaretka z kwiatów czarnego bzu

    Tak prosiłam, tak prosiłam i jest: galaretka z kwiatów czarnego bzu . A prosiłam Anitę, bo mam tyle bzu przy domu, że żal było nie skorzystać, więc ten początek lata wyjątkowo upojny. Syropy, lemoniady, nalewki, ocet, a teraz jeszcze galaretka z kwiatów czarnego bzu. Jedliście? Dla mnie to coś zupełnie wyjątkowego, zwłaszcza że posiada na górze pyszny kremik cytrynowy

    Czytaj dalej
  • Lemoniada z kwiatów czarnego bzu czyli weź na spacer miskę

    Lemoniada z kwiatów czarnego bzu to wynalazek naszej babci, nieco udoskonalony przez nas przez dodanie kostek lodu. Jak się pewnie domyślacie, nasza babcia nie używała też do jego produkcji wody gazowanej:). Przepis prosty jak drut, smak niezwykły i zaskakujący, a w gratisie jeszcze spacer po czarny bez. Spacer nietypowy, bo z miską. Najcenniejszy w kwiatach bzu jest bowiem pyłek

    Czytaj dalej
  • Sałatka na grilla

    Długi weekend za pasem,  za dwa dni wszyscy pewnie ruszą uprawiać polski sport narodowy, czyli grillowanie.  Stąd nasza dzisiejsza propozycja – sałatka na grilla (nie, nie walimy jej na rozgrzane pręty, dziwiąc się, że spada na dół – podajemy ją jako dodatek)

    Czytaj dalej