• Rozgrzewający bulion z imbirem

    Wiosna zdradliwa jest. Nie dajcie się zwieść wiośnie. Zagnala mnie wczoraj do ogrodu, że niby będzie fajnie. Nie było, bo przywaliła mi szarością i ogromem prac do wykonania, co mnie zdemotywowało, nie ukrywam. Zorganizowała mi więc atrakcję w postaci wiosennego deszczu. I tak snułam się smętnie między kroplami z grabiami w zgrabiałych dłoniach, marząc o lecie (bez sensu, bo i tak porządki w ogrodzie same się nie zrobią). Ale po powrocie

    Czytaj dalej
  • Sezamki bananowe – cudowny ratunek na PMS. I na wiosnę, która nie nadchodzi.

    PMS, czyli napięcie przedmiesiączkowe, zmorę wszystkich kobiet (i mężczyzn, bo oni też cierpią, tylko inaczej) znamy zbyt dobrze. Nawet jeśli same nie mamy klasycznych objawów, to mają je nasze przyjaciółki, matki, córki, koleżanki z pracy, panie w sklepie czy Urzędzie Skarbowym więc w pewien sposób nas to też dotyka. To nie jest temat do żartów, chociaż często nim bywa, zwłaszcza w męskim świecie. Inna rzecz, że to taki trochę śmiech przez łzy,

    Czytaj dalej
  • Gołąbki z dorszem

    Gołąbki z dorszem to jedno z moich ulubionych dań. Trochę o nich zapomniałam, ale czuję, że teraz wpadłam w fazkę gołąbkową i będą się pojawiały często. Są, jak to mówi mój mąż, „obłędne”. Mój mąż jednak, moim zdaniem, nadużywa tego słowa w kwestiach kulinarnych więc nie słuchajcie go. Słuchajcie mnie. A ja Wam powiem: te gołąbki z dorszem są obłędne.

    Czytaj dalej