• Domowa lemoniada z kurdybankiem

    Byłam dziś rano w moich ulubionych delikatesach azjatyckich, cudownym miejscu, gdzie można kupić takie skarby jak mrożona trawa cytrynowa i liście limonki kaffir – składniki niezbędne w kuchni tajskiej. I mojej, bo korzystając z wolnych dni przyjeżdżają do mnie Anita i Krystian i będą się działy rzeczy wspaniałe

    Czytaj dalej
  • Wiosna, aż miło – Smoothie z pokrzyw

    Korzystamy z wiosny. Ostatnio sałatka z mniszka, dziś smoothie z pokrzyw. Przepyszne! Nie do wiary, ale smak jest świetny. Kiedy moja siostra zaprosiła mnie niedawno na „zielony weekend” miałam mieszane uczucia. Nasze spotkania towarzysko-kulinarno-fotograficzne są zawsze niezwykle satysfakcjonujące dla moich kubków smakowych, a w tym przypadku obawiałam się, że niestety, niestety, tak nie będzie

    Czytaj dalej
  • Rozgrzewająca herbata z kurkumy

    Jestem zmarźluchem. I Anita jest zmarźluchem. Nie wiadomo po kim właściwie, bo  naszej mamie bliżej chyba do Miley Cyrus niż zmarźlucha. Jako te kule odziane w piętnaście warstw odzieży w okresie zimowym nie mamy ochoty się toczyć, tak więc powstał ten oto wynalazek, bardzo rozgrzewający, bardzo smaczny i bardzo zdrowy (więcej o kurkumie tutaj)

    Czytaj dalej
  • Sangria

    Sangria tak mnie zainspirowała, że niechcący napisał mi się bardzo obszerny i właściwie bardzo luźno związany z nią tekst (który może następnym razem), a to dlatego, że w takiej wersji kojarzy mi się z latem, wakacjami, podróżą – a to wszystko – z wolnością

    Czytaj dalej
  • Domowa lemoniada z zielonych ogórków. Ha! Zdziwieni?

    Bo z jakich, na Boga? Chyba nie z kiszonych;) Wróciliśmy szczęśliwie z Eiger Ultra Trail, a tu upały. W takie dni u nas zazwyczaj rządzi domowa lemoniada, najczęściej ta właśnie. I fajny to pomysł, bo mi się zdarza, niestety, zapominać o nawadnianiu, co kończy się czasami bólem głowy. Nie kojarzyłam tych faktów, dopóki Anita nie dała mi do poczytania jednej ze swoich mądrych (i nieco przerażających) książek

    Czytaj dalej