• Lekka jak piórko kokosowa Panna Cotta

    W czasach, kiedy ja jeszcze w najlepsze zajadałam się drożdżowymi bułkami naszej babci (zamierzchłe, piękne czasy), Anita odkryła pannę cottę właśnie, co wcale nie przeszkadzało jej również się babcinymi bułeczkami zajadać. Ale w międzyczasie czujnie wypatrywała i testowała i pewnego dnia do naszego życia na stałe weszła kokosowa panna cotta. Może nawet nie tyle weszła, co „wfrunęła”, bo jest leciutka, delikatna i pyszna jak marzenie

    Czytaj dalej
  • Mus z marakui

    Zgodnie z obietnicą  – mus z marakui, kolejne maderyjskie wspomnienie. Nie wiem, szczerze mówiąc, co bardziej urzekło Anitę – smak tego musu, czy okoliczności jego degustowania (restauracja w Ponta do Pargo – miejscu słynącym z pięknych zachodów słońca). Kto czytał „12 rzeczy, które trzeba zrobić na Maderze”, ten wie

    Czytaj dalej