Proste, a cieszy – fenkuł w roli głównej

Fenkuł. Kiedy o nim myślę, zaraz mam przed oczami liska pustynnego o nazwie fenek, który patrzy na mnie tymi swoimi uroczymi oczami a w łapce ściska – jak parasolkę – wielką gałąź kopru włoskiego. Czy wszystko ze mną w porządku?
Raczej tak, bo od zawsze tak mam:)
Mam nadaktywną wyobraźnię, która płata mi figle i zachęca do psotnych działań Czytaj dalej