Leczo z ogórków – jedyne słuszne

Dawno temu, kiedy byłyśmy małe, nie było cukinii, dyni i kabaczków. A może i były, ale nie na wsi. Uprawiało się wtedy ogórki, ziemniaki, kapustę, koper, pietruszkę, marchewkę,  buraczki, sałatę – podstawowe, sprawdzone od lat warzywa. I dlatego właśnie nasza babcia robiła leczo z ogórków , bo żadne kabaczki się jej nie śniły nawet Czytaj dalej

Batony owsiane które rajty rwą

Niektórzy mówią o tych batonach, że są tak pyszne, że spadają kapcie, my mówimy, że rwą rajty – z powodu swojego obłędnego smaku, a nie dlatego, że się po nich tyje:).
Można też nazwać te batony owsiane niebiańskimi. Z powodu smaku, to raz, a dwa, że właśnie w niebie Anita spotkała inspirację, która posłużyła jej do ich stworzenia.
Dawno, dawno temu, kiedy leciała do Grecji, na deser w samolocie dostała batona owsianego, którego smak zapamiętała na zawsze Czytaj dalej

Domowa lemoniada z zielonych ogórków. Ha! Zdziwieni?

Bo z jakich, na Boga? Chyba nie z kiszonych;)
Wróciliśmy szczęśliwie z Eiger Ultra Trail, a tu upały. W takie dni u nas zazwyczaj rządzi domowa lemoniada, najczęściej ta właśnie. I fajny to pomysł, bo mi się zdarza, niestety, zapominać o nawadnianiu, co kończy się czasami bólem głowy. Nie kojarzyłam tych faktów, dopóki Anita nie dała mi do poczytania jednej ze swoich mądrych (i nieco przerażających) książek Czytaj dalej

NadKluska czyli spaghetti z pesto, cukinią i awokado

Pamiętacie koncepcję nadczłowieka obmyśloną przez pana Nietzschego? Nie będę się może  zagłębiać w klimaty filozoficzne, ani też objaśniać swojego stosunku do wspomnianej postaci wielkiego myśliciela, przejdę od razu do rzeczy: otóż  wymyśliłam koncepcję NadKluski, jedząc to właśnie spaghetti Czytaj dalej

Lody mango. Smak słońca

Lubicie lody? A lody mango – sorbetowe, soczyste, eksplodujące smakiem? Ja lubię. Mimo, że moimi faworytami są chyba raczej lody kremowe a sorbety zawsze były gdzieś daleko w tyle, to te lody mango mają szansę zmienić sytuację.
Czy na sali jest w ogóle ktoś, kto nie lubi lodów? Czytaj dalej

Lemoniada z kwiatów czarnego bzu czyli weź na spacer miskę

Lemoniada z kwiatów czarnego bzu to wynalazek naszej babci, nieco udoskonalony przez nas przez dodanie kostek lodu. Jak się pewnie domyślacie, nasza babcia nie używała też do jego produkcji wody gazowanej:).
Przepis prosty jak drut, smak niezwykły i zaskakujący, a w gratisie jeszcze spacer po czarny bez. Spacer nietypowy, bo z miską. Najcenniejszy w kwiatach bzu jest bowiem pyłek Czytaj dalej