• Rozgrzewająca herbata z kurkumy

    Jestem zmarźluchem. I Anita jest zmarźluchem. Nie wiadomo po kim właściwie, bo  naszej mamie bliżej chyba do Miley Cyrus niż zmarźlucha. Jako te kule odziane w piętnaście warstw odzieży w okresie zimowym nie mamy ochoty się toczyć, tak więc powstał ten oto wynalazek, bardzo rozgrzewający, bardzo smaczny i bardzo zdrowy (więcej o kurkumie tutaj)

    Czytaj dalej
  • Sangria

    Sangria tak mnie zainspirowała, że niechcący napisał mi się bardzo obszerny i właściwie bardzo luźno związany z nią tekst (który może następnym razem), a to dlatego, że w takiej wersji kojarzy mi się z latem, wakacjami, podróżą – a to wszystko – z wolnością

    Czytaj dalej
  • Leczo z ogórków – jedyne słuszne

    Dawno temu, kiedy byłyśmy małe, nie było cukinii, dyni i kabaczków. A może i były, ale nie na wsi. Uprawiało się wtedy ogórki, ziemniaki, kapustę, koper, pietruszkę, marchewkę,  buraczki, sałatę – podstawowe, sprawdzone od lat warzywa. I dlatego właśnie nasza babcia robiła leczo z ogórków , bo żadne kabaczki się jej nie śniły nawet

    Czytaj dalej
  • Batony owsiane które rajty rwą

    Niektórzy mówią o tych batonach, że są tak pyszne, że spadają kapcie, my mówimy, że rwą rajty – z powodu swojego obłędnego smaku, a nie dlatego, że się po nich tyje:). Można też nazwać te batony owsiane niebiańskimi. Z powodu smaku, to raz, a dwa, że właśnie w niebie Anita spotkała inspirację, która posłużyła jej do ich stworzenia. Dawno, dawno temu, kiedy leciała do Grecji, na deser w samolocie dostała batona owsianego, którego smak zapamiętała na zawsze

    Czytaj dalej