Galaretka z kwiatów czarnego bzu

Tak prosiłam, tak prosiłam i jest: galaretka z kwiatów czarnego bzu .
A prosiłam Anitę, bo mam tyle bzu przy domu, że żal było nie skorzystać, więc ten początek lata wyjątkowo upojny. Syropy, lemoniady, nalewki, ocet, a teraz jeszcze galaretka z kwiatów czarnego bzu. Jedliście?
Dla mnie to coś zupełnie wyjątkowego, zwłaszcza że posiada na górze pyszny kremik cytrynowy. Lubię galaretki, ale kremiki chyba lubię bardziej, więc dla mnie właściwie proporcje mogłyby zostać zamienione, przepraszam, Anitko.
Co za niewdzięcznica ze mnie:).
Tak czy owak, deser jest pyszny i wyjątkowy. I bez jeszcze kwitnie…

xxx
Adriana

galaretka z kwiatów czarnego bzu, galaretka, kwiaty czarnego bzu, czarny bez

Adriana i Anita

Uwielbiamy dobre jedzenie, podróże, dobre książki, kochamy drzemki, Leszka Możdżera, siedzenie pod jabłonią przy herbacie i tarcie z borówkami - jeszcze lepiej, jeśli trafi się Pavlova :)