Kalafior w kokosie – pieczony i pyszny

Na przekór zimie, której nie ma, gorączce przedświątecznej, która zatacza coraz szersze kręgi i gonitwie za nie wiadomo czym – kalafior w kokosie.
Lekki jak piórko, pyszny,  i nietuzinkowy w smaku, lekko inspirowany kuchnią azjatycką.
Na poważniejsze inspiracje będące efektem pobytu Anity na kursie gotowania w Tajlandii  musimy jeszcze chwilę poczekać, tymczasem jemy kalafiora w wersji lekko egzotycznej i wypatrujemy śniegu za oknem.
I mimo, że go nie ma, sarny zdążyły pożreć prawie wszystkie jabłka, które zostawiliśmy dla nich w sadzie i pewnie niedługo przyjdą po nas…
Nie martwimy się tym jednak aż tak bardzo, mamy wszak bandę kotów obronnych, których apetyty, a co za tym idzie – rozmiary – wskazują na to, że zima w tym roku będzie ostra. I dziś twierdzę, że to bardzo dobrze. Zobaczymy, co powiem za dwa miesiące.
Też czekacie na śnieg?

xxx
Adriana

PS Kalafior w kokosie najlepiej smakuje świeżo wyjęty z piekarnika z dodatkiem słodko-kwaśnego sosu z chili, albo z innym egzotycznym sosem, ale równie dobrze bedzie współbrzmiał z tym, co lubisz.
No właśnie, co lubisz? Z jakim sosem go widzisz?

kalafior w kokosie

Adriana i Anita

Stylistka i fotograf żywności - z miłości do jedzenia - to jedna. Dietetyk z pasji, twórca przepisów - z miłości do gotowania (i jedzenia) - to druga. Znamy się i działamy razem od zawsze, bo jesteśmy siostrami. Thanks Mum:)