Kawa rozgrzewająca z dobrymi korzeniami :)

Pierwsza kawa to dla mnie święty czas. Nie rozmawiam z nikim, nie słucham radia, nie czytam, najbardziej lubię być wtedy sama. Bez pośpiechu, w ciszy, co pozwala mi w miarę bezboleśnie przejść z jednego świata do drugiego, wejść w nowy dzień z dobrym nastawieniem. Najchętniej wychodzę wtedy przed dom, gdzie mogę pooglądać sarny zajadające opadłe jabłka, których całkiem jeszcze sporo leży pod drzewami, czy też przywitać wracające z nocnych wędrówek koty.
Sypialnia też nie jest zła na poranną kawę, ważna jest cisza, spokój i dobra kawa. I w tym aspekcie ostatnio uszczęśliwiła mnie moja siostra, robiąc mieszankę, która świetnie smakuje, a do tego ma cudowne właściwości. Za sprawą swoich składników działa ona bowiem rozgrzewająco, antyoksydacyjnie (głównie goździki), odchudzająco (imbir poprawia przemianę materii), poprawiająco nastrój (nie wiem, za sprawą czego) i naprawdę smakuje po prostu świetnie. I daje ogromną dawkę energii, raczej za sprawą przypraw korzennych, niż samej kawy, dzięki czemu bardzo raźno wkraczam w nowy dzień. I czuję Moc :), czego Wam też życzę na każdy dzień nadchodzącego nowego roku:)

kawa rozgrzewająca

kawa rozgrzewająca

Adriana i Anita

Uwielbiamy dobre jedzenie, podróże, dobre książki, kochamy drzemki, Leszka Możdżera, siedzenie pod jabłonią przy herbacie i tarcie z borówkami - jeszcze lepiej, jeśli trafi się Pavlova :)