Cudowna, aromatyczna lasagne z bakłażana

Lasagne, trochę nietypowo, bo bez makaronu – to naprawdę lasagne z bakłażana, a nie z bakłażanem.
Danie to wpisuje się w trend, który komplikuje mocno nasze siostrzane relacje. Macie siostry? Jeśli tak, to wiecie, że różnie bywa. U nas też ostatnio pojawiły się pewne napięcia, związane z tym, że nadszedł czas pomidorów. Więc czerwono sie robi. Więc Anita tworzy w czerwono-pomidorowym klimacie, a ja cierpię, bo nie znoszę tego koloru, a muszę to fotografować. I kłócimy się (trochę) o te czerwienie, co jakiś czas, ale Anita zawsze punktuje mnie tak samo i w ten sposób kończymy dyskusję: „Ale jeść to je lubisz?”. No lubię, nawet bardzo. I lasagne z bakłażana często pojawia się na moim stole, bo nie dość, że pyszne, to jeszcze zdrowe – bakłażan jest niskokaloryczny, obniża poziom cholesterolu, poprawia przemianę materii, zapobiega chorobom układu krążenia i ma działanie detoksykacyjne.
Dziś też idę upolować bakłażana – na długi weekend przybywają łakomi goście, trzeba ich nakarmić czymś pysznym.
Agnieszka, Mikołaj, będzie dobrze?

xxx
Adriana

lasagne z bakłażana, lasagne, bakłażan, lasagne bezglutenowa