• Sezamki bananowe – cudowny ratunek na PMS. I na wiosnę, która nie nadchodzi.

    PMS, czyli napięcie przedmiesiączkowe, zmorę wszystkich kobiet (i mężczyzn, bo oni też cierpią, tylko inaczej) znamy zbyt dobrze. Nawet jeśli same nie mamy klasycznych objawów, to mają je nasze przyjaciółki, matki, córki, koleżanki z pracy, panie w sklepie czy Urzędzie Skarbowym więc w pewien sposób nas to też dotyka. To nie jest temat do żartów, chociaż często nim bywa, zwłaszcza w męskim świecie. Inna rzecz, że to taki trochę

    Czytaj dalej
  • Gołąbki z dorszem

    Gołąbki z dorszem to jedno z moich ulubionych dań. Trochę o nich zapomniałam, ale czuję, że teraz wpadłam w fazkę gołąbkową i będą się pojawiały często. Są, jak to mówi mój mąż, „obłędne”. Mój mąż jednak, moim zdaniem, nadużywa tego słowa w kwestiach kulinarnych więc nie słuchajcie go. Słuchajcie mnie. A ja Wam powiem: te gołąbki z dorszem są obłędne.

    Czytaj dalej
  • Proste, a cieszy – fenkuł w roli głównej

    Fenkuł. Kiedy o nim myślę, zaraz mam przed oczami liska pustynnego o nazwie fenek, który patrzy na mnie tymi swoimi uroczymi oczami a w łapce ściska – jak parasolkę – wielką gałąź kopru włoskiego. Czy wszystko ze mną w porządku? Raczej tak, bo od zawsze tak mam:) Mam nadaktywną wyobraźnię, która płata mi figle i zachęca do psotnych działań

    Czytaj dalej
  • Sencha. Japońskie skarby

    Dziś Sencha, jedna z pamiątek z podróży. Spożywcze pamiątki są najlepsze:) Japończycy twierdzą, że sekret ich długiego życia, dobrej formy i szczupłej sylwetki kryje się właśnie w herbacie. Będąc w Japonii da się zauważyć, że chyba rzeczywiście traktują to bardzo poważnie, bo ilość rodzajów zielonej herbaty, a co ciekawe, ilość słodyczy z zieloną herbatą naprawdę zaskakuje. Czekoladki z herbatą, ciasteczka z herbatą, KitKaty z herbatą

    Czytaj dalej
  • Rumiane jak Jagna czyli praktyczne wykorzystanie literatury pięknej przy obróbce termicznej kotletów jaglanych

    Kotlety z kaszy jaglanej przybyły do mnie za pośrednictwem mediów elektronicznych – nasza najmłodsza siostra – Amelia pochwaliła się, że wymyśliła kotlety, ponieważ rozgotowała niechcący kaszę jaglaną. A że dziewczyna ma fantazję i doświadczenie, należało przetestować. Testujcie i Wy. Jej wersja jest bardziej „fit”, trzeba to sobie powiedzieć, ponieważ por nie jest duszony, tylko surowy. Kiedy zobaczy moją wersję, a zwłaszcza słowo „masło” pewnie obedrze mnie

    Czytaj dalej
  • Japonia – zachwycająca uprzejmość, kulinarne dzieła sztuki i tajfun Malakas

    Japonia jest niesamowita, choć to słowo nie wyczerpuje w pełni, (a nawet w połowie!) ogromu przeżyć, uczuć i obserwacji, które podczas podróży po tym kraju stały się naszym udziałem. Jest tak niezwykła głównie ze względu na swoją kulturową odmienność, która jest przez nas, Europejczyków dostrzegana niemal wszędzie. Celem naszej podróży była Japonia w dwóch wymiarach – ta, którą chcą zobaczyć turyści oraz udział w UTMF – Ultra Trail Mont Fuji.

    Czytaj dalej
  • Zostań moją Florentynką

    Do Ciebie mówię, dziewczyno. Nie daj się nabrać. Nie pozwól, by znów wyciągnął Cię na jakiegoś Greya. Grey to nudy, zasługujesz na więcej. Jeśli naprawdę Cię kocha, niech zrobi dla Ciebie najlepsze Florentynki – są tak łatwe w przygotowaniu, że każdy sobie poradzi (jeśli nie – pozbądź się Go! Nie świadczy to dobrze o Jego intelekcie). A do tego są tak pyszne (i zdrowe), że będą to najpiękniejsze Walentynki w Waszym życiu.

    Czytaj dalej