Pochwała prostoty: Pieczone ziemniaki z oliwą truflową

Trochę chyba z nas Ziemniaczane Królewny. Eksperymentujemy podczas gotowania, lubimy kuchnie innych narodów, Anita tworzy coraz to nowe kompozycje smakowe, a poczciwy ziemniak zawsze jest z nami i im w prostszej wersji, tym lepiej. Ach, te geny…
Jeśli bowiem my jesteśmy królewnami, to nasza babcia bez wątpienia była Ziemniaczaną Królową. Ziemniak był jak woda, bez ziemniaka nie było życia.
Jak urzeczone wpatrywałyśmy się w babcię, gdy nawet w pierwszy dzień świąt, po obfitym i bardzo różnorodnym śniadaniu zaczynała obierać ziemniaki by zrobić z nich choćby małą przekąskę – nic wyrafinowanego, na przekąskę składały się po prostu…  gotowane ziemniaki.
Ziemniaki w formie puree, całe ziemniaki gotowane z masłem, ziemniaki pieczone w duchówce…
Wiecie, ile potraw można przygotować z ziemniaków???;)

Twierdziła, że to dzięki nim zachowała zdrowe ciało i umysł i coś w tym jest, mając 94 lata jeszcze śpiewała, grała na gitarze i komponowała muzyczne pamflety na aktualną władzę. Przez całe lata usiłowała nakłonić też kota Kiki, by przyłączył się do ziemniaczanej rewolucji, w tej kwestii jednak sukcesów nie było.

Jako nieodrodne wnuczki naszej Babci kochamy ziemniaki, a ta bardzo prosta wersja – pieczone ziemniaki z oliwą truflową to świetne połączenie tradycji i nowych trendów. Oliwa truflowa niesie smak dzikości i rozpromienia je swym aromatem, dzięki czemu to proste danie zyskuje nowy wymiar.

Ziemniaki wcale nie są tak bardzo kaloryczne za jakie się je uważa, zawierają dużo witaminy C, witaminy A, E, B1,, B2, B3 i B6.
Znajdziemy w nich też wzmacniający kości wapń, działający korzystnie na nasz układ nerwowy magnez, oraz  fosfor, żelazo, cynk, miedź i mangan i spore ilości obniżającego ciśnienie krwi potasu. No i  są też źródłem cennego białka roślinnego. Nie bójmy się ich:)

A Wy – lubicie ziemniaki?

PS Smak dzikości znajdziecie też tu.

xxx
Adriana

Adriana i Anita

Uwielbiamy dobre jedzenie, podróże, dobre książki, kochamy drzemki, Leszka Możdżera, siedzenie pod jabłonią przy herbacie i tarcie z borówkami - jeszcze lepiej, jeśli trafi się Pavlova :)