Sałatka na grilla

Długi weekend za pasem,  za dwa dni wszyscy pewnie ruszą uprawiać polski sport narodowy, czyli grillowanie.  Stąd nasza dzisiejsza propozycja – sałatka na grilla (nie, nie walimy jej na rozgrzane pręty, dziwiąc się, że spada na dół – podajemy ją jako dodatek).
My zazwyczaj przygotowujemy warzywa i  ryby, czasem krewetki. I zawsze sałatki. Często właśnie towarzyszy nam ta z fasolą i selerem naciowym.
Jest świetna na grilla  – dobrze komponuje się z grillowanym serem albo pieczonymi ziemniakami, ale jest też  dobra na lekki lunch.

A co w niej dobrego? Oprócz smaku oczywiście, to fakt, że przyrządza się ją bardzo szybko.
A dodatkowo fasola – źródło białka, seler naciowy – jedno z warzyw o najniższej kaloryczności i indeksie glikemicznym, który oprócz tego nadaje tej sałatce tak niesamowity smak (niektórzy nie lubią selera naciowego – niesłusznie. Jeśli należycie do tej grupy, sprawdźcie go w tej sałatce, może się okazać, że jednak lubicie).
I jeszcze cebula i czosnek – źródło naturalnej inuliny i, oczywiście, zielona pietruszka – doskonałe źródło witaminy C, beta karotenu i witaminy E.
Kiedy robicie coś na podstawie naszych przepisów, zawsze miejcie natkę na podorędziu, Anita daje ją do wszystkiego chyba (oprócz deserów, chociaż…). No cóż, nobody’s perfect 🙂

xxx
Adriana