Sezamki bananowe – cudowny ratunek na PMS. I na wiosnę, która nie nadchodzi.

PMS, czyli napięcie przedmiesiączkowe, zmorę wszystkich kobiet (i mężczyzn, bo oni też cierpią, tylko inaczej) znamy zbyt dobrze. Nawet jeśli same nie mamy klasycznych objawów, to mają je nasze przyjaciółki, matki, córki, koleżanki z pracy, panie w sklepie czy Urzędzie Skarbowym więc w pewien sposób nas to też dotyka. To nie jest temat do żartów, chociaż często nim bywa, zwłaszcza w męskim świecie. Inna rzecz, że to taki trochę śmiech przez łzy, bo później wracają do domu i znowu słyszą na każde pytanie odpowiedź „Bo tak!”, niech więc mają te swoje chwile małych radości.

Jakim cudem sezamki bananowe mogą pomóc przetrwać te smutne i ciężkie dni? Cudem natury, jakim jest sezam.  Nasiona sezamu zawierają bowiem wiele substancji odżywczych o właściwościach łagodzących stres.

  • Tiamina czyli witamina B1 ma działanie uspokajające i wspomaga właściwe funkcjonowanie układu nerwowego (a jej niedobór może prowadzić nie tylko do kurczy mięśni ale też  huśtawek nastrojów oraz depresji).
  • Tryptofan – bardzo ważny dla nas aminokwas, który bierze udział w produkcji serotoniny – neuroprzekaźnika, który redukuje ból, reguluje cykl snu i czuwania oraz nastrój (jego niedostatek w mózgu może być przyczyną depresji i zaburzeń lękowych). Tryptofan to aminokwas egzogenny, co oznacza, że nasz organizm nie jest w stanie sam go wytworzyć i musi być dostarczany z pożywieniem każdego dnia. Bezwzględnie!
  • Magnez i wapń działają rozkurczowo, regulując funkcjonowanie mięśni, tzn. ich skurcze i rozkurcze (ulga w stanach lękowych).
    Samego wapnia w sezamie jest tak dużo, że już jedna łyżka pokrywa 9% dziennego zapotrzebowania, sezam ma więc go więcej niż mleko.

A do tego banany, które mają wszystkie najważniejsze witaminy – A, C, E, K oraz te najistotniejsze dla nas w tym czasie – z grupy B. Jest w nich także mnóstwo błonnika i, co szczególnie istotne, składników mineralnych – magnezu, fosforu, wapnia i potasu, ktore też pełnią ważną rolę w zmniejszaniu objawów napięcia przedmiesiączkowego.

Heinrich Heine powiedział „Mnie i własnej duszy zbyt wiele”. Kiedy tak się poczujesz, wiesz, co robić. Zamiast znów pokłócić się z mężem, zburczeć dziecko, płakać nad losem świata czy wyrzucić przez okno telewizor, bo Straszny Dziadunio, znany szerzej jako Janusz Korwin-Mikke, znów wygaduje bzdury na temat kobiet w Parlamencie Europejskim – zrób sezamki bananowe. Ich kojące właściwości i cudowny smak pomogą Ci przetrwać trudne dni, a kto wie, może nawet uczynić je całkiem przyjemnymi.
Co ważne, nasze  pyszne sezamki doskonale sprawdzają się także w życiu codziennym, sezam ma przecież mnóstwo innych wspaniałych właściwości. Nie trzeba czekać na PMS, żeby to sprawdzić:)

PS Te sezamki bananowe noszą u nas nazwę PMS-killer 🙂
PS 2Określenie „Straszny Dziadunio” nie odnosi się do wieku, a do aparycji i poglądów wcześniej wspomnianej osoby. Moim zdaniem.
PS 3 Prawdziwa siła bierze się z równowagi. Koniec. Kropka.

xxx
Adriana

sezamki bananowe

Oooo, dotarłaś tutaj. Gdy zjedziesz na saaam dół, możesz wpisać komentarz, ku naszej radości.
Nie krępuj się, jeśli uważasz, że warto, podziel się tym tekstem z ludzkością. A jeśli chcesz zobaczyć Kulinarną Stronę Mocy z innej strony (zwierzyna, backstage, zdjęcia z podróży i takie tam), odwiedź nas na Facebooku (jest śmiesznie) i Instagramie (jest pięknie 🙂 ).

Adriana i Anita

Uwielbiamy dobre jedzenie, podróże, dobre książki, kochamy drzemki, Leszka Możdżera, siedzenie pod jabłonią przy herbacie i tarcie z borówkami - jeszcze lepiej, jeśli trafi się Pavlova :)