Sok marchwiowo-imbirowy

Dzięki temu blogowi odkrywam, że serce mojej siostry jest pełne miłości – kocha natkę, kocha fasolkę, kocha męża… i, jak się okazuje, kocha imbir. Jest to bardzo dobra i uzasadniona miłość (miłość z rozsądku?!), bo jako strasznemu zmarźluchowi imbir jej bardzo służy, ze względu na swe rozgrzewające właściwości. Dodatkowym atutem są bez wątpienia spektakularnie brzmienia smaków np. soku z marchwi i pomarańczy, po dodaniu imbiru. Fantastyczne, spróbujcie koniecznie.

Adriana i Anita

Stylistka i fotograf żywności – z miłości do jedzenia – to jedna. Dietetyk z pasji, twórca przepisów – z miłości do gotowania (i jedzenia) – to druga.
Znamy się i działamy razem od zawsze, bo jesteśmy siostrami. Thanks Mum:)