Trufle daktylowe

Kto nie lubi słodyczy, niech pierwszy rzuci kamieniem (grad kamieni, wszyscy są święci:)). Ja lubię, niestety. Zwlaszcza wieczorem, kiedy nadchodzi święty czas dla siebie. Dziecko śpi, podobnie koty, mąż czyta… Ja też siadam z książką, bardzo gorącą i bardzo mocną herbatą i czymś słodkim. Tak. A wiadomo, że cukier zły i że nie wolno. Cukier może i zły, ale siostra dobra:) I wymyśla słodycze bezcukrowe i zdrowe. Tak więc można sobie utoczyć trufla i z czystym sumieniem celebrować wieczorny rytuał. Gorsza sprawa, że nie spożywający od lat białego cukru mąż korzysta z okazji i chce celebrować ze mną, siejąc spustoszenie wśród biednych dwunastu kuleczek. A przecież nie będę toczyć codziennie.

trufle daktylowe

 

 

 

Adriana i Anita

Uwielbiamy dobre jedzenie, podróże, dobre książki, kochamy drzemki, Leszka Możdżera, siedzenie pod jabłonią przy herbacie i tarcie z borówkami - jeszcze lepiej, jeśli trafi się Pavlova :)