Kapuśniak z fasolą – zupa rozweselająca

Niby nic, niby mało odkrywcze, ale kapuśniak z fasolą to dobra zupa na takie ołowiane, posępne dni. Moim zdaniem kwaśny smak powoduje wzrost energii, zwiększenie sił witalnych i działa rozweselająco.
Bardzo lubimy kwaśnie rzeczy, w dzieciństwie wręcz je uwielbiałyśmy, posuwając się nawet do okradania domowej apteczki z witaminy C, pożerania zielonych jeszcze jabłek czy porzeczek, tak kwaśnych, że stworzyłyśmy specjalne określenie na najwyższy poziom kwaśności: „aż wykręca oczy”. Funkcjonuje ono do dziś, teraz bardziej za sprawą młodszego pokolenia, które też z pasją zajada się kwaśnymi smakami.

Pamiętam jak kiedyś nasz tato zdobył gdzieś dwie nietypowe odmiany agrestu, których owoce miały być wyjątkowo duże i niezwykłe w smaku (bardzo, bardzo słodkie). Kiedy tylko pojawiły się na krzaczkach, z dumą nam je pokazał i przez kolejne 20 minut opowiedział nam o nich wszystko, co było mu na ten temat wiadomo. Konsumpcja trwała dużo krócej, nic dziwnego, pięć na jednym, cztery na drugim…- gdy tylko tato się oddalił zostały natychmiast pożarte. Były duże, to prawda.
Czy miały niezwykły smak, trudno stwierdzić, nie dane im było dojrzeć, więc były kwaśne, po prostu. Tata, elegancko ujmując sprawę, nie był temu rad. Bliższe prawdy będzie jednak stwierdzenie, że mało go szlag nie trafił. Zazdrośnik, pewnie też lubił kwaśne.
I tak przestałyśmy być ulubionymi córeczkami tatusia…

Bez sentymentów jednak, wracajmy do kapuśniaku: fasola zastępuje ziemniaki, dzięki czemu zupa jest bardziej pożywna, zawiera, jak to określa Anita, przyjazne białko i jest bardziej sycąca. Koniecznie dodajcie kurkumę (pamiętacie, że trzeba ją dodawać gdzie się da?), zupa stanie się od razu 100 razy zdrowsza i będzie miała piękny, rozweselający kolor.

I na koniec pytanie: czy Was kwaśny smak też wprawia w lepszy nastrój?

kapuśniak z fasolą. kapuśniak, fasola

kapuśniak z fasolą. kapuśniak, fasola

Adriana i Anita

Uwielbiamy dobre jedzenie, podróże, dobre książki, kochamy drzemki, Leszka Możdżera, siedzenie pod jabłonią przy herbacie i tarcie z borówkami - jeszcze lepiej, jeśli trafi się Pavlova :)