Zupa z marchewki i kolendry w stylu tajskim

Nie wiem, czy to odpowiednie miejsce na takie wynurzenia, ale zaryzykuję. Potrafię otóż bardzo zręcznie oszukiwać w kuchni, np. robię zupę z marchewki, która smakuje jak zupa z dyni i z taką świadomością ludzkość ją zjada. Świadczy to o tym, że w kwestiach kuchennych drzemie we mnie pewna kreatywność i jeśli dołożyłabym starań, to kto wie, kto wie, może mogłabym wciąż wymyślać nowe dania, jak moja siostra… Która to właśnie ostatnio zaprezentowała to oto marchewkowe cudo. Jeśli lubicie kuchnię tajską, nie ma na co czekać, wszak życie szybko upływa i żal później tych straconych okazji…

PS Ja dodaję do niej (do zupy marchewkowej, nie do siostry) drobno posiekany imbir, lekko przysmażony na oleju.

xxx
Adriana

Adriana i Anita

Stylistka i fotograf żywności – z miłości do jedzenia – to jedna. Dietetyk z pasji, twórca przepisów – z miłości do gotowania (i jedzenia) – to druga.
Znamy się i działamy razem od zawsze, bo jesteśmy siostrami. Thanks Mum:)