Torcik z żurawiną i białą czekoladą

Gdyby nie moja siostra, twórczyni tego wypieku, nie wiedziałabym, co to jest ganasz. A szkoda, bo ganasz, jak się okazuje, to coś niezwykle pysznego, co pokrywa ten torcik i pewnie wiele innych torcików na świecie. Gdyby nie ja, z kolei, to moja siostra chodziłaby boso. Bo to ja w dzieciństwie pomagałam jej nakładać małe, żółte sandałki. Nie współpracowała, tyle wam powiem.
I powiem wam jeszcze, że siostra to bardzo dobry wynalazek, nawet lepszy od koła. Gdy jedna upadnie, druga mówi: wstawaj, idziemy dalej. I idziemy. Czasem w słońcu, czasem w deszczu, ale nigdy żadna z nas nie jest sama. To bardzo ważne.
Mam szczęście mieć dwie siostry i czuję się bardzo wyróżniona z tego powodu. To wielkie szczęście mieć tak blisko takie niezwykłe osoby, z którymi rozumiesz się bez słów i na które zawsze możesz liczyć.
Dlatego dzisiejszy torcik z żurawiną dedykowany jest wszystkim siostrom świata, tym, które są blisko i tym, które są daleko – obyście zawsze dostawały wsparcie i potrafiły same je dawać.

PS O tym, jak to jest między siostrami możecie przeczytać też tutaj, ale najpierw zróbcie torcik dla swoich sióstr. Albo chociaż pomyślcie o swoich siostrach i umówcie się na wspólne pieczenie. Albo chociaż na kawę.

PS2 Torcik z żurawiną ma zaszczyt reprezentować nas w konkursie fotograficznym, trzymajcie kciuki.

xxx
Adriana

torcik z żurawiną i białą czekoladą

 

torcik z żurawiną i białą czekoladą

 

 

torcik z żurawiną i białą czekoladą

kulinarna strona mocy

Adriana i Anita

Stylistka i fotograf żywności - z miłości do jedzenia - to jedna. Dietetyk z pasji, twórca przepisów - z miłości do gotowania (i jedzenia) - to druga. Znamy się i działamy razem od zawsze, bo jesteśmy siostrami. Thanks Mum:)