• Sałatka z rukoli i koziego sera z truskawkami

    Truskawki to dla mnie taka trudna miłość. W dzieciństwie bardzo ich nie lubiłam, skutecznie zniechęcona przez babcię mą, Marię, która pasła mnie co wakacje chlebem z truskawkami. Uważała, że jestem za chuda, za blada, za mała i nie bacząc na geny usiłowała zrobić ze mnie kopię swej ulubionej wnuczki Małgosi – dorodną, pyzatą, godną (i przemądrzałą;))

    Czytaj dalej
  • Szparagi z masłem cytrynowym

    Gdzie się nie obrócę, wszędzie szparagi. Wygląda na to, że obecnie wszyscy je jedzą – i bardzo dobrze. Z taką wersją jednak, jak ta, serwowana przez Anitę, nigdzie się nie spotkałam. Szparagi z masłem cytrynowym są lekkie, bardzo rześkie, i śmiało można stwierdzić, że należą do grupy dań (podobnie jak kuchnia tajska) dodających skrzydeł

    Czytaj dalej
  • Domowa lemoniada z kurdybankiem

    Byłam dziś rano w moich ulubionych delikatesach azjatyckich, cudownym miejscu, gdzie można kupić takie skarby jak mrożona trawa cytrynowa i liście limonki kaffir – składniki niezbędne w kuchni tajskiej. I mojej, bo korzystając z wolnych dni przyjeżdżają do mnie Anita i Krystian i będą się działy rzeczy wspaniałe

    Czytaj dalej
  • Frittata ze szparagami i kurdybankiem

    Pozostajemy w  kurdybankowym nastroju, jak widać, do czego i Was mocno zachęcamy. Jeśli jeszcze nie czytałyście o jego cudownych właściwościach zajrzyjcie do poprzedniego wpisu, czyli tu. Przygotowałyśmy kilka ciekawych propozycji na wykorzystanie go w kuchni, oto druga z nich – frittata ze szparagami (pierwszą znajdziecie tutaj). Kurdybanek to niekończąca się historia,  jego prozdrowotne właściwości bardzo nas inspirują, stąd całe morze pomysłów

    Czytaj dalej
  • Tarta figowa

    Bardzo lubimy figi, od pierwszego wejrzenia, można powiedzieć, stąd tarta figowa. Bardzo prosta w wykonaniu a bardzo efektowna, bo maka gryczana sprawia, że samo ciasto ma interesującą, niebanalną strukturę i smak. Do tego konfitura z naszych ukochanych fig, które zawsze przywodzą na myśl lato i wakacje w Grecji, kiedy to w drodze na śniadanie (i w drodze ze śniadania, i w drodze nad morze….) zrywaliśmy i jedliśmy figi prosto z drzewa. Nagrzane słońcem, miękkie i zniewalająco słodkie

    Czytaj dalej