Zupa tajska z zielonego curry czyli kubki smakowe idą do nieba. Czwórkami.

Lubicie kuchnię tajską? Jeśli tak, zostańcie z nami, jeśli nie – też zostańcie, jest szansa, że ją pokochacie, jak my.
Nasza miłość do kuchni tajskiej ma się świetnie, rozkwita wręcz, bo cudownym zrządzeniem losu nasza najmłodsza, równie, a może nawet bardziej łakoma siostra (sorry, Amelia) związała się z Tajem Czytaj dalej

Leczo z ogórków – jedyne słuszne

Dawno temu, kiedy byłyśmy małe, nie było cukinii, dyni i kabaczków. A może i były, ale nie na wsi. Uprawiało się wtedy ogórki, ziemniaki, kapustę, koper, pietruszkę, marchewkę,  buraczki, sałatę – podstawowe, sprawdzone od lat warzywa. I dlatego właśnie nasza babcia robiła leczo z ogórków , bo żadne kabaczki się jej nie śniły nawet Czytaj dalej

Domowa lemoniada z zielonych ogórków. Ha! Zdziwieni?

Bo z jakich, na Boga? Chyba nie z kiszonych;)
Wróciliśmy szczęśliwie z Eiger Ultra Trail, a tu upały. W takie dni u nas zazwyczaj rządzi domowa lemoniada, najczęściej ta właśnie. I fajny to pomysł, bo mi się zdarza, niestety, zapominać o nawadnianiu, co kończy się czasami bólem głowy. Nie kojarzyłam tych faktów, dopóki Anita nie dała mi do poczytania jednej ze swoich mądrych (i nieco przerażających) książek Czytaj dalej