Frittata ze szparagami i kurdybankiem

Pozostajemy w  kurdybankowym nastroju, jak widać, do czego i Was mocno zachęcamy. Jeśli jeszcze nie czytałyście o jego cudownych właściwościach zajrzyjcie do poprzedniego wpisu, czyli tu. Przygotowałyśmy kilka ciekawych propozycji na wykorzystanie go w kuchni, oto druga z nich – frittata ze szparagami (pierwszą znajdziecie tutaj).
Kurdybanek to niekończąca się historia,  jego prozdrowotne właściwości bardzo nas inspirują, stąd całe morze pomysłów. A że obok domu mam całe morze kurdybanku, podążyłyśmy w tym kierunku. Istnieje obawa, że nie bedziemy potrafiły się zatrzymać i do końca naszych dni bedziemy wciąż tworzyć dania z kurdybankiem.  I jako stare (ale bardzo piękne i zdrowe – dzięki kurdybankowi i innym cudownym składnikom) kobiety będziemy nazywane „tymi od kurdybanku”. I będziemy chodzić w kurdybankowych wiankach, i nasze laski też będą nimi przystrojone. I nasze koty i psy. I wnuki, pod nieobecność rodziców.
Fajna wizja. Trochę szkoda, że nierealna – stoi w wyraźnej sprzeczności z naszą ideą równowagi i pasją do odkrywania nowych smaków. I miłością do kuchni tajskiej, która już niebawem zawita u nas w postaci obłędnych, zachwycających dań.
Cieszmy się na razie tym, co jest teraz, czyli kurdybankiem, który można zbierać do końca czerwca, przed nami jeszcze kilka spotkań z nim, zaglądajcie.

xxx
Adriana

 

frittata ze szparagami i kurdybankiem

Adriana i Anita

Stylistka i fotograf żywności - z miłości do jedzenia - to jedna. Dietetyk z pasji, twórca przepisów - z miłości do gotowania (i jedzenia) - to druga. Znamy się i działamy razem od zawsze, bo jesteśmy siostrami. Thanks Mum:)