• Lekka jak piórko kokosowa Panna Cotta

    W czasach, kiedy ja jeszcze w najlepsze zajadałam się drożdżowymi bułkami naszej babci (zamierzchłe, piękne czasy), Anita odkryła pannę cottę właśnie, co wcale nie przeszkadzało jej również się babcinymi bułeczkami zajadać. Ale w międzyczasie czujnie wypatrywała i testowała i pewnego dnia do naszego życia na stałe weszła kokosowa panna cotta. Może nawet nie tyle weszła, co „wfrunęła”, bo jest leciutka, delikatna i pyszna jak marzenie

    Czytaj dalej
  • Ośmiornica po maderyjsku

    Ośmiornica po maderyjsku może nie jest piękna, to fakt, ale smak godny jest królów. Przypomina mi Maderę, portugalską wyspę która jest prawdziwym  rajem dla tych, którzy lubią ryby i owoce morza. Ponieważ Madera otoczona jest wodami Oceanu Atlantyckiego z całym bogactwem ryb (czasami bardzo egzotycznych)

    Czytaj dalej
  • Onigiri. Dobry początek

    We wszechświecie iskrzy w ostatnim czasie od podsumowań, postanowień noworocznych, celów na nowy rok i metod ich wyznaczania. My tak trochę pod prąd, a trochę nie. Nie będziemy nic podsumowywać ani zwierzać się z naszych planów, ale naszymi onigiri delikatnie wpasujemy się w ogólny trend. Na wielu listach i w wielu głowach bowiem pojawi się cel: utrata wagi / piękna figura / posiadanie talii/ pokazanie się bez stresu w kostiumie kąpielowym.

    Czytaj dalej
  • Pierniczki dla spóźnialskich

    Jeśli nie zdążyłyście/zapomniałyście zrobić pierniki a Wasze dzieci/mężowie/własne podniebienia domagają się stanowczo na najbliższe dni pierniczków właśnie, otrzyjcie łzy, nadchodzi odsiecz 🙂 Pierniczki dla spóźnialskich nazywane też pierniczkami ostatniej szansy nie tylko nie muszą „dojrzewać”, ale też szybko się je robi. Na dodatek – samo zdrowie. Testujemy je od kilku lat, również w ostatnie Boże Narodzenie, aby ukoić smutek dziecka, któremu były pochopnie przyobiecane. Kojenie poszło

    Czytaj dalej